BŁ: To chodź Mysi Móżdżku.
LP: Nie mów tak do mnie...
BŁ: Oj dobrze!
Wyszliśmy z jamy wojowników na polanę.
BŁ: Przynieś trochę mchu i liści.
Lwi Pazur nic nie mówiąc przyniósł to o co go prosiłam. Po jakimś czasie załataliśmy dziurę w wejściu do obozu.
BŁ: To ja idę do siebie.
Mówiąc to poszłam do Jamy Terminatorów.
<Lwi Pazur?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz