wtorek, 19 sierpnia 2014

Od Mglistej Chmury

Po małym odpoczynku wstałam i poszłam coś upolować. Ale nie mogłam nic złapać. Kiedy miałam już wracać do nory zobaczyłam Miodową Mordkę, siedziała nad brzegiem rzeki i przywitałam się z nią.
MC: Cześć.
MM: Witaj....oooo!
MC: Co się stało?
Jej ,,oooo!" trochę mnie zdziwiło.
MM: Widzę że niedługo zostaniesz mamusią!
Ale te słowa zwaliły mnie z nóg.
MC: To niemożliwe...ja nie mogę....przecież...
MM: Co?
MC: Nie to nie może być prawda!....Chociaż....napiłam się z tego magicznego strumyka i.....
MM: Wszystko jasne, choć ze mną szybko do medyka, jesteś już strasznie gruba, możesz nawet zaraz urodzić.
Pobiegłyśmy najpierw po Śnieżnego Pazura, bo nie chciałam żeby jego kotki przyszły na świat bez niego. On zdziwił się jeszcze bardziej niż ja.
ŚP: Łał...Mglista Chmuro to znaczy że...
MC: Będziesz ojcem.
ŚP: Ale nora nie jest przygotowana, i w ogóle....a ja nie wiem jak się zajmować kociakami!
Cieszyłam się że będę matką, on też, tylko trochę panikował. Nie cieszyliśmy się długo bo poczułam ból, taki którego nie czułam nigdy wcześniej...
MC: Aaaaa!!!....
Krzyknęłam.
ŚP: Mglista Chmuro!
MM: Zaczyna się, to już!
ŚP: Jak to!
MC: Oooooo!!!...
Ból był nie do zniesienia.
MM: Szybko zanieśmy ją do Lamparciej Gwiazdy, ona odbierze poród.
ŚP: Dobrze.
Śnieżny Pazur wziął mnie na plecy i pobiegł w stronę Kociarni. Tam znaleźliśmy Lamparcią Gwiazdę...

Śnieżny Pazur dokończ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz