wtorek, 19 sierpnia 2014

Od Srebrzystego Światła CD Niebieskiego Pazura

- Wszystko dobrze. Nic się nie bój. Przecież jestem dopiero w 1 miesiącu. Jeszcze co najmniej z 2 miesiące będę w ciąży więc nie masz o co się bać. Chyba pójdę się przejść. Ty teraz popilnuj małych. Ja zaraz wrócę.
- Dobrze. Ale uważaj na siebie!
- Dobrze, dobrze. Nie bój się o nic.
Poszłam nad rzekę Tam spostrzegłam zrozpaczoną Ognistooką.
- Ognistooka, coś się stało?
- Eh.. szkoda gadać... Jestem chodzącym nieszczęściem...
- Dlaczego?
- Przeze mnie matka kociąt Ognistego Ogona nie żyje. Gdybym wezwała twoją matkę to może by jeszcze udało się ją uratować... Zakochałam się i... mój ukochany odszedł... Został zabity... Przez Ognistego Ogona...
-CO?!
- Tak... nigdy mu tego nie wybaczę... Nienawidzę go... Nie chcę go już nigdy widzieć... Nie chcę go znać... Zniszczył moją miłość... Ja pomagałam mu i nie wydałam go... a on... on zabił mojego ukochanego...
Ognistooka zaczęła płakać. Nagle przyszedł do nas Tygrysi Pazur.
-  Co ty tu robisz? Zapytałam kocura
- Przyszedłem bo słyszałem że ktoś płacze. Co się stało?
Ognistooka wytłumaczyła mu wszystko.
- Eh... rozumiem co czujesz... Ale mniejsza o to. Ja już muszę iść. Do jutra.
- Pa...
- Hej...
Zaprowadziłam Ognistooką do jaskini wojowników. Uspokoiłam ją. Kotka usnęła. Wróciłam do kociarni.
- Już się bałem, że coś ci się stało. Gdzie tak długo byłaś?
- Długa historia... Musiałam pocieszać Ognistooką.

<Niebieski Pazur?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz