Bylem zły na Brzozową Łapę. Nie chciałem mieć z nią do czynienia. Poszedłem do lasu. Co tam zobaczyłem..... Nie spodziewałem się takiego
widoku. To był kot z naszego klanu Niebieska Łapa.
Kto to mógł zrobić? Nagle w krzakach usłyszałem jakiś szelest. Spojrzałem w to miejsce skąd dochodził szelest i usłyszałem złowieszczy śmiech. Z krzaków wyszedł Biały Strumień
BS: Zaraz dołączysz do niego w Gwiezdnym Klanie...
LP: Tak ci się zdaje pokrako z Zimy!
BS: Nas jest dwóch a ty tylko jeden.
I wtedy z krzaków wyszedł Śniezny Ogon. Sam nie dam rady. Musiałem działać tylko jak?
< Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz