wtorek, 19 sierpnia 2014

Od Ognistookiej CD Ognisty Ogon

I tak czułam się winna temu wszystkiemu.. Gdybym wezwała Księżycowy Wiatr to Dymny Ogon by jeszcze żyła... Mogłam się w ogóle do tego nie mieszać... Poszłam nad rzekę. Czułam nienawiść do samej siebie. Nagle spostrzegłam tam kocura, którego widziałam ostatnio. To był Cienista Gwiazda.
- Ognistooka! Co ci się stało?- Powiedział skacząc przez rzekę.
-Eh... Beznadziejna sytuacja... Przeze mnie ukochana mojego kumpla nie żyje... Zabiłam ją...
- Ale... dlaczego?
- Eh... Była w ciąży. Napiła się wody ze źródła, gdzie przyspiesza ciążę. I... musiałam jej pomóc. Zaczęła rodzić. Urodziła kociaki ale...
- Ale co..?
- Straciła dużo krwi i... umarła... Pozostawiła dwójkę młodych kociaków... Teraz Lamparcia Gwiazda się nimi zajmuje razem z ich ojcem... Czuję się za to wszystko winna. Gdybym wezwała chociażby pomocnika medyka to może ona by jeszcze żyła... Ale... to moja wina...
- Nie mów tak... To nie twoja wina. Dzięki tobie urodziły się te dwa kociaki a gdyby nie ty to by umarły razem z matką. Ocaliłaś dwa nowe życia.
- Ale... zabiłam dorosłą kotkę którą dobrze znałam... Była partnerką mojego przyjaciela...
Przytuliłam się do Cienistej Gwiazdy. Nie mogłam przestać płakać. Nagle usłyszałam głos Ognistego Ogona:
- Ognistooka? Co ty tu z nim robisz?
- To nie tak jak myślisz. Poznaliśmy się niedawno i Cienista Gwiazda nic nam nie zrobi. Proszę, nie zabijaj go...

<Ognisty Ogon? Rób co chcesz.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz