poniedziałek, 27 lipca 2015

Od Wilczego Serca C.D Sójcze Pióro

- Eh... No dobra. Ale ja nie jestem opiekuńczy! - jęknąłem.
- Trudno, musisz się poświęcić. - powiedziała.
- Okej, okej...

~ Następnego dnia ~

Mały nie sprawiał problemów.
Rano poszedłem na patrol, upolowałem trochę zwierzyny. Sam coś zjadłem.
Cały czas myślałem o wojnie, która miała nadejść. Dalej nie było żadnych większych walk.


Sójcza albo ktoś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz