wtorek, 19 sierpnia 2014

Od Ognistego Ogona C.D Tygrysi Płomień

Siedziałem przed norą i czekałem aż Dymny Ogon wróci z nad rzeki. Chyba poszła trochę dalej ponieważ nie wracała przez jakiś czas. Kiedy w końcu wróciła zdziwiłem się. Wiedziałem że jest w ciąży ale jej brzuszek wyjątkowo opadł. 
OO: Czy ty przypadkiem nie napiłaś się z magicznego strumienia tam na zachodzie?
DO: Tak a co?
Przytuliłem ją i polizałem po pyszczku.
OO: Woda w tym strumieniu przyśpiesza ciąże! To znaczy że nasze kociaki mogą przyjść na świat wcześniej!
DO: To wspaniale!
Wtedy po drugiej stronie rzeki, stronię naszego Klanu wyczułem pewien zapach...Zapach kota z Klanu Światła. Popatrzyłem na drugą stronę rzeki. Siedział tam nowy - Tygrysi Płomień. Mam nadzieje że tego nie widział, bo gdyby jeszcze ktoś się dowiedział...To prawdopodobnie moje futro nie zostało by na miejscu do ranka.
OO: Schowaj się!
Dymny Ogon wbiegła szybko do nory a ja za nią. Na szczęście nas nie widział. Wyszedłem z nory - odszedł. Po chwili wyszła Dymny Ogon ale wolnym krokiem.
DO: Aaa...
Położyła się na ziemi i zaczęła ciężko oddychać.
OO: Co się dzieje?
DO: To już.
Spanikowałem. Nie wiedziałem co robić. Usiadłem przy niej. Mijały godziny. Wieczorem przyszła Ognistooka.
OOK: Co się dzieje?
Podbiegłem do niej.
OOG: Dymny Ogon rodzi ale coś jest nie tak! Biegnij po Księżycowy Wiatr lub Przyćmione Futerko!
Zacząłem płakać i znowu przysiadłem przy Dymnym Ogonie.

<Ognistooka?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz