- Puszczaj mnie! - Syknęła ledwo Jessy.
- Zamknij się. - Rzuciłam go pod łapy Martina. - Martin, dziękujemy ci za pomoc. A teraz i ty i twoja kochana, wypad.
- Wilczy, wiem za co ty ją kochasz...... - Wziął Jessy na plecy. - No, to żegnam!
Odbiegł.
- Szkoda...polubiłam tego typa. Mógłby mi zastąpić Mroźny Wiatr.
- SÓJCZA!!!! - Wykrzyknął wkurzony.
- Hahahaha!
Wilczy? xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz