środa, 22 lipca 2015

Od Sójczego Pióra C.D Wilcze Serce

Patrzyłam z przerażeniem na lisa i Wilcze Serce. Rudzielec puścił mojego partnera, a ten upadł na ziemie jak nieżywy. Lis zaczął iść w moją stronę. Ciągle starałam się chronić piszczące kocięta. Zamknęłam oczy własnym ciałem zasłaniając swoje dzieci. Wtedy usłyszałam głos:
- ZOSTAW ICH RUDZIELCU! - Mroźny Wiatr! Skoczył lisowi prosto na kark i wgryzł się tak mocno, że krew ochlapała nawet wysoką skałę. Echem po lesie odbił się pisk lisa. Wpatrywałam się w nieruchomą rudą kitę wiszącą bezwładnie na ziemi. Przeniosłam wzrok na mojego brata, trzymającego w pysku nieruchomego lisa. Rudy zwierz padł po chwili na ziemię.
- Ej, Gruby wstawaj! - Mroźny Wiatr szturchnął Wilcze Serce.
- Już wstaje chudzielcu, już wstaje...
Oboje się uśmiechnęli i zaśmiali. "Jak kociaki, no jak kociaki..."

Wilczy? :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz