Popatrzyłem na wytartą krew na mojej łapie. Przyglądałem się jej chwilę. Potem wytarłem ją o bark Mroźnego Wiatru.
On dopiero po chwili zorientował się, co zrobiłem.
- Ej!
Zaśmiałem się.
- Zlizuj to! - podskoczył i zaczął mnie gonić po całej kociarni.
Sójcze Pióro patrzyła na to, a po chwili powiedziała:
- Jeszcze chwila i powiem Piaskowej Kicie, że ma jeszcze dwa kocięta! Wilcze Serce i Mroźny Wiatr.
Popatrzyliśmy na siebie i usiedliśmy. Kocur jednak po chwili otarł się o mnie barkiem.
- Tego bym nie chciał, ale fajnie byłoby tak sobie czasami poleżeć.
Nagle do kociarni wszedł jakiś kot...
Sójcze Pióro? Mroźny Wiatr? Kto to będzie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz